Dziś mam dla Was recenzję drugiego rosyjskiego szamponu, który stosuje już od 2 tygodni. Pod lupę wzięłam tym razem Rokitnikowy szampon do włosów przesuszonych zabiegami fryzjerskimi od Planeta Organica.
Dane podstawowe:
Pojemność: 360 ml
Cena: 10-14 zł
Skład: Skład: Aqua, Hippophae Rhamnoides Pulp Oil (organic sea buckthorn oil), Lauryl Glucoside, TEA-Cocoyl Glutamate, Cocamidopropyl Betaine, Linum Usitassimum Seed Oil (Siberian oil flax), Pulmonaria Officinalis Extract (extract lungwort), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.
Szampon, jak przystało na rosyjskie cudeńka, nie zawiera syntetycznych barwników, SLSów, parabenów i ogólnie ma bardzo dobry i prosty skład. Głównym składnikiem aktywnym, który występuje już na drugim miejscu jest organiczny olej z owoców rokitnika, który przywraca zniszczonym i matowym włosom ładny wygląd, nadaje im połysk, zapobiega wypadaniu i rozdwajaniu końcówek. Dalej w składzie mamy olej z nasion syberyjskiego lnu, który dzięki zawartości kwasu alfa-linolowego, poprawia wymianę komórkową i wzmacnia funkcje ochronne skóry. Na koniec wśród dobroci znajdziemy również ekstrakt z miodunki plamistej, która wzmacnia cebulki włosowe. Na koniec wszystko spięte bardzo łagodnymi detergentami i delikatnymi konserwantami.
A teraz moje odczucia. Konsystencja szamponu jest raczej rzadka, lekko wodnista. Mimo wszystko jest dość wydajny, ale to chyba dlatego, że nauczyłam się myć włosy inaczej niż drogeryjnymi szamponami. Nabieram małą ilość na rękę, dobrze spieniam i wmasowuję w skórę głowy, potem lekko spłukuję myjąc jednocześnie włosy na całej długości. Następnie dokładnie spłukuje i powtarzam mycie tym razem nakładając rozrobiony uprzednio szampon na całą długość włosów.
Jak widzicie na zdjęciu, po rozrobieniu szampon tylko nieznacznie się pieni, dlatego osoby, które pierwszy raz będą chciały zakupić bardziej ekologiczny szampon, mogą być z niego niezadowolone. Niewiele jest szamponów bez SLSów w składzie, które pienią się jak drogeryjne. Ja trafiłam tylko na 2 takie, jeden z nich recenzowałam TU. Niemniej, ja jestem z tego produktu bardzo zadowolona. Przy odpowiednim myciu jest dość wydajny a co najważniejsze - bardzo delikatny, dlatego spokojnie myje nim włosy mojego dziecka.
Po 2 tygodniowym stosowaniu widzę, że włosy całkiem dobrze się rozczesują, nawet gdy nie użyję odżywki. Są też zauważalnie bardziej błyszczące i miękkie w dotyku. W mojej ocenie spokojnie można zaryzykować i kupić ten szampon, ale trzeba pamiętać, że nie pieni się tak jak odpowiedniki drogeryjne.
0 komentarze:
Prześlij komentarz