Cienie Benecos Quattro - mój ostatni HIT w makijażu oczu

Witajcie moi drodzy!
Ostatnio prawie nie trafiam na buble zakupowe. Może to dlatego, że kupuję bardziej przemyślanie? Ale czy to w ogóle możliwe w przypadku kobiet? 

Niedawno pisałam Wam o kredkach od Benecos, z których jestem bardzo zadowolona. Oprócz nich zaryzykowałam z cieniami i i nie żałuję. Jak zwykle, szukałam czegoś w miarę naturalnego, przyjemnego w użytkowaniu i do tego taniego. W Ekodrogerii po raz kolejny postawiłam na Benecos (klik na zdjęcie poniżej)



Cena: 23,50 zł/4,8g
Skład (INCI): Talc, Mica, Tapioca Starch*, Caprylic/Capric Triglyceride, Magnesium Stearate, Silica, Glyceryl Caprylate, p-Ansic Acid, Limonene, Parfum (Essential Oils), Tin Oxide, Citral, Linalool, CI 77491, CI 77891, CI 77499, CI 77742, CI 77007, CI 77492, CI 77007



Cienie są dość twarde, ale przez to nie osypują się przy aplikacji. Stosowane na bazę pod cienie, są dobrze napigmentowane i bardzo trwałe. Opakowanie wygląda na solidne, choć jest dość proste. W zestawie nie ma pacynek, ale kto ich obecnie używa? :)


Dwa kolory po lewej są lekko perłowe, a 2 po prawej, raczej półmatowe. Bardzo ładnie prezentują się na oku. Jedyną wadą jaką widzę to to, że na rynku dostępne są bodajże dwie paletki Quattro, jedna w tonacji fioletowej (jak moja), druga w odcieniach beżowo-brązowych. Mimo to, już wiem, że kolejne cienie też będą od Benecos. 

W kolejnym wpisie pojawi się konkursowe rozdanie. Bądźcie czujni!! :)

NowszeWpisy StarszeWpisy Strona główna