Dlaczego warto czytać składy oraz puder wykańczający Kaolin Finish Matte i małe rozdanie!

Witajcie!

Są blogi, na które się zagląda tylko raz, ale są też takie wciągające bez granic. Do takich należy blog Arsenic. Parę tygodni temu zapoczątkowała akcję "Czytamy składy" by uczulić ludzi na to co aplikują sobie na twarz. Odzew był niemały. Ja również wzięłam w nim udział i miałam to szczęście, że zostałam bardzo hojnie obdarowana przez Arsenic prezentem, o którym za chwilę. Akcja wciąż trwa i zachęcam by wziąć w niej udział - a nuż też coś wygracie? ;-) 

A teraz o produkcie z którym wiąże duże nadzieje. Arsenic przy wyborze prezentu pytała mnie czego brakuje w mojej kosmetyczce, a że walczę z tłustym czołem, wybrała dla mnie takie oto cudo. Zestaw poniżej można kupić w kapitalnym sklepie Kolorówka, gdzie do wyboru macie szereg pigmentów (pigmenty MAC się chowają), a także gotowe zestawy pielęgnacyjne i "kolorowe" do samodzielnego wykonania.



Jeżeli myślicie, że nie dacie rady - nic bardziej mylnego. To chyba jeden z łatwiejszych produktów do wykonania, bo wystarczy wymieszać wszystkie składniki w torebce strunowej i przesypać do pojemnika. 


Całość zajęła mi jedynie 10 minut, a ilość którą uzyskałam (całe 10 g!) pozwala zaspokoić moje potrzeby na ponad pół roku, o ile nie dłużej.


Zestaw który sprezentowała mi Arsenic obiecuje super matowienie i patrząc na skład (krzemionka, Ronasphere, puder perłowy) jestem przekonana, że ma spore szanse ujarzmić moją błyszczącą sferę T. Ilość jest nie do przerobienia więc postanowiłam podzielić się z jedną z Was próbką poniżej.


Jeżeli jesteście zainteresowane, oto warunki:
  • należy polubić stronę ECOHOLIST na Facebooku i udostępnić ten post;
  • w komentarzu proszę zostawić swój adres mailowy oraz nick pod jakim obserwujecie na facebooku.
Czas zgłoszeń do 14 listopada.

Ekoholistka




NowszeWpisy StarszeWpisy Strona główna